Jak wynika z aktu oskarenia bandyci wyruszyli na napady w paszczach nieprzemakalnych z kapturami i dla ostronoci zakadali jeszcze maski. W trzech napadach zrabowali drobne sumy. Przy czwartym napadzie zadali od zamonego rolnika stu tysicy zotych. Rolnik wrczy bandytom ksieczk oszczdnociow z wkadem pidziesiciu tysicy, ktrej bandyci nie chcieli przyj. 